Jako prawnicy, doskonale wiecie, że wygrana na wokandzie potrafi trwać latami. Problem polega na tym, że sąd opinii publicznej wydaje wyrok w zaledwie dwie godziny – na LinkedInie, w mediach biznesowych albo w wyszukiwarce Google.
Klienci Waszych klientów, inwestorzy czy kontrahenci nie będą czekać kilku lat na prawomocne orzeczenie sądu. Jeśli reputacja firmy legnie w gruzach dzisiaj, jutro odejdą do konkurencji, a spółka straci płynność finansową na długo przed pierwszą rozprawą.
W RK Communication nie konkurujemy z Waszą wiedzą prawniczą – stajemy się Waszym merytorycznym i operacyjnym orężem. Łączymy prawo i PR z trzech kluczowych powodów:
-
Wprowadzamy wspólny mianownik między prawnikami a PR-owcami: tradycyjny PR chce mówić natychmiast (bo próżnia informacyjna karmi spekulacje), a tradycyjny prawnik woli milczeć (bo wszystko może być użyte przeciwko klientowi). My rozumiemy oba te światy. Tworzymy komunikaty, które skutecznie gaszą pożar w mediach, ale są w 100% bezpieczne procesowo i nie zdradzają Waszej strategii sądowej.
-
Dajemy Wam unikalny wyróżnik na rynku: Kiedy przychodzi do Was klient z potężnym kryzysem (np. spór korporacyjny, oskarżenia o mobbing, wyciek danych, kontrola regulacyjna), nie szuka samego doradztwa prawnego. Szuka ratunku dla swojego biznesu. Oferując mu wsparcie prawne zintegrowane z naszą osłoną PR-ową, dajecie mu pełny pancerz ochronny. Zdejmujecie z niego cały stres i zmieniacie układ sił w kryzysie.
-
Likwidujemy paraliż decyzyjny: W kryzysie liczą się minuty. Jeśli PR i prawo działają osobno, każde oświadczenie krąży dniami między działami, tracąc impet. My pracujemy ramię w ramię z Wami. Tworzymy polityki kryzysowe i gotowe drafty oświadczeń, które wspólnie zatwierdzamy na chłodno. Gdy wybucha pożar, reagujemy natychmiast, spójnie i bez chaosu.